piątek, 13 kwietnia 2012

born to die.

Dzisiaj piątek 13,dlatego chcę wam życzyć żeby pech was nie dopadł i dopisało szczęście :)
A przechodząc do dzisiejszej notki chcę wam pokazać jedną z moich ulubionych piosenk "Born to die" i jej wykonawczynię - Lanę Del Rey.


Lana Del Rey urzekła mnie swoim głosem i stylem.Choć niektórzy mówią,że jest sztuczna
ja wcale tak nie uważam i sądzę,że jej dość wydatne usta (jak zapewnia,prawdziwe) tylko
dodają jej charakteru.













9 komentarzy:

  1. W Lanie podoba mi się tylko jej działalność artystyczna. Wygląd? Nie, nie i jeszcze raz nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lana zrobiła zawrotną karierę, wcale z resztą się nie dziwię :) Pozdrawiam ;) może masz ochotę się poobserwować? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już obserwuję ;** i zachęcam do rewanżu ;)

      Usuń
  3. Oczywiście :) dzięki! ;) będę tutaj zaglądać częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. nie ma za co ;* będzie mi bardzo miło :)

      Usuń
  4. Lana i jej piosenki są cudowne :)
    Również obserwuję ^^
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń